Rok 1999. Hongkong tętnił życiem, neonami i handlem. W dzielnicy Tsim Sha Tsui, przy Granville Road 31, w zaniedbanym mieszkaniu na trzecim piętrze, rozgrywał się horror, o którym sąsiedzi nie mieli pojęcia. Ofiarą była 23-letnia Fan Man-yee, pracownica nocnego klubu, która próbowała ułożyć sobie życie.
Wszystko zaczęło się od długu. Początkowo była to niewielka kwota (kilka tysięcy dolarów hongkońskich), którą Fan rzekomo ukradła jednemu z klientów. Niestety, tym klientem był Chan Man-lok – 33-letni alfons i narkoman powiązany z lokalnymi triadami. Wraz z dwoma wspólnikami (Leung Shing-cho i Leung Wai-lun) postanowił odzyskać pieniądze z gigantycznym procentem, porywając kobietę do swojego mieszkania.
Miesiąc tortur: Piekło na ziemi
To, co działo się przez kolejny miesiąc, przekracza granice ludzkiego pojmowania. Fan Man-yee nie zginęła od razu. Przede wszystkim była więziona w ciasnym mieszkaniu, gdzie trzech mężczyzn systematycznie znęcało się nad nią dla sadystycznej rozrywki.
W rezultacie tortur, kobieta była bita metalowymi rurami, wieszana pod sufitem i przypalana roztopionym plastikiem. Oprawcy zmuszali ją do jedzenia fekaliów i picia moczu. Co gorsza, działo się to często pod wpływem narkotyków, które sprawcy zażywali w ogromnych ilościach. Fan powoli traciła siły i świadomość, a jej ciało odmawiało posłuszeństwa.
Makabryczne odkrycie: Lalka z sekret
W połowie kwietnia 1999 roku Fan Man-yee zmarła w wyniku obrażeń. Oprawcy, chcąc pozbyć się ciała, postanowili je rozczłonkować. Następnie ugotowali szczątki, aby oddzielić mięso od kości i zatrzeć ślady DNA. Większość ciała wyrzucono do śmieci, które trafiły na wysypisko.
Jednakże to, co zrobili z głową ofiary, stało się symbolem tej sprawy. Czaszkę Fan Man-yee, po wygotowaniu, wepchnęli do wnętrza dużej, pluszowej lalki Hello Kitty w stroju syreny. Lalkę zaszyli i zostawili w mieszkaniu.
„Widzę ducha”: Zeznania 13-latki
Przez kilka tygodni zbrodnia pozostawała nieodkryta. Przełom nastąpił w maju 1999 roku w najmniej oczekiwany sposób. Dziewczyna jednego ze sprawców, zaledwie 13-letnia Ah Fong, która była świadkiem tortur, trafiła pod opiekę pracowników socjalnych.
Nastolatka zaczęła opowiadać o koszmarach. Twierdziła, że nawiedza ją duch kobiety, którą torturowali jej znajomi. Początkowo policja zlekceważyła te doniesienia, traktując je jako wymysł trudnej młodzieży. Ostatecznie jednak, pod wpływem nalegań pracownika socjalnego, funkcjonariusze udali się na Granville Road 31.
To, co tam zastali, potwierdziło najgorsze sny dziewczynki. W mieszkaniu unosił się nieznośny odór, a w rogu pokoju siedziała wielka lalka Hello Kitty. Po jej rozpruciu policjanci znaleźli ludzką czaszkę.
Wyrok bez „morderstwa”
Proces wstrząsnął Hongkongiem. Warto zaznaczyć, że ze względu na stan zwłok (wygotowanie i rozczłonkowanie), patolodzy nie byli w stanie ustalić dokładnej przyczyny śmierci Fan Man-yee. Dlatego też ława przysięgłych nie mogła skazać sprawców za morderstwo (które wymaga udowodnienia intencji i przyczyny zgonu).
W konsekwencji, trzech mężczyzn zostało skazanych za nieumyślne spowodowanie śmierci (manslaughter) oraz bezprawne uwięzienie. Sędzia Peter Nguyen, wydając wyrok dożywocia (rzadki przy tym paragrafie), powiedział: „Nigdy w Hongkongu nie słyszano o takim okrucieństwie, deprawacji, bezduszności, brutalności i przemocy”.
Podsumowanie
Budynek przy Granville Road 31 został wyburzony w 2012 roku, ale pamięć o „Hello Kitty Murder” pozostała. Podsumowując, śmierć Fan Man-yee to przerażające studium zła, w którym niewinna lalka stała się grobowcem, a ludzkie życie zostało wycenione niżej niż narkotykowy dług.
Wsparcie:
💀https://buycoffee.to/zmorderstwem
💀 https://patronite.pl/zmorderstwem
Źródła: https://cutt.ly/1eBAT5QK
Muzyka:
Heartbreaking by Kevin MacLeod
Link: incompetech.filmmusic.io/song/3863-heartbreaking/
License: creativecommons.org/licenses/by/4.0/
Scenariusz: Aleksandra Chrzanowska
Korekta: Joanna Kupczak
Postprodukcja audio-wideo: Marcin Gmitrzyk
