Jest 13 czerwca 1981 roku. Paryż tętni życiem, a w słynnym Lasku Bulońskim (Bois de Boulogne) spacerują tłumy. Wśród nich wyróżnia się niziutki, drobny mężczyzna o azjatyckich rysach. Z ogromnym wysiłkiem ciągnie dwie masywne walizki. Wygląda na zdenerwowanego, poci się i drży.
Zatrzymuje się nad brzegiem jeziora, by odpocząć. Wówczas podchodzi do niego przypadkowa para, pytając, czy bagaże należą do niego. Mężczyzna w panice zaprzecza i ucieka, zostawiając walizki na pastwę losu. Niestety, przechodnie postanawiają sprawdzić ich zawartość. W środku nie znajdują książek ani ubrań. Znajdują poćwiartowane, ludzkie zwłoki.
Tak świat dowiedział się o Issei Sagawie, 32-letnim studencie Sorbony, który przeszedł do historii jako „Japoński Kanibal” lub „Kanibal z Kobe”.
Issei Sagawa: Dzieciństwo w cieniu obsesji
Aby zrozumieć tę zbrodnię, trzeba cofnąć się do Japonii. Issei urodził się w 1949 roku w Kobe jako wcześniak. Był tak mały, że mieścił się w dłoni ojca. Przez całe życie zmagał się z kompleksami – miał zaledwie 145 cm wzrostu, ważył około 40 kg i wyglądał niezwykle krucho.
Pochodził jednak z niezwykle wpływowej i bogatej rodziny (jego ojciec, Akira Sagawa, był potężnym biznesmenem), co dawało mu poczucie bezkarności. Co ciekawe, jego mroczne fantazje zaczęły się od bajki o… Jasiu i Małgosi. Fascynował go moment tuczenia Jasia przez wiedźmę.
Z czasem jego obsesja ewoluowała. Pragnął „wchłonąć” siłę i witalność wysokich, zachodnich kobiet, które nazywał „białymi boginiami”. Warto zaznaczyć, że już w Tokio próbował zaatakować Niemkę, włamując się do jej mieszkania. Jednakże dzięki wpływom ojca i pieniądzom, sprawa została zatuszowana, a Issei zamiast do więzienia, trafił na studia do Paryża.
Renée Harteveld: Idealna ofiara
W Paryżu Issei wiódł życie bogatego studenta, brylując w towarzystwie dzięki swojej egzotyczności i inteligencji. Na Sorbonie poznał 25-letnią Renée Harteveld. Była Holenderką, inteligentną, piękną i – co dla Sagawy najważniejsze – wysoką (180 cm). Stanowiła jego absolutne przeciwieństwo.
Issei zaprzyjaźnił się z nią, grając rolę nieśmiałego intelektualisty. W rezultacie, pod pretekstem nauki języka niemieckiego (i czytania poezji w oryginale), zapraszał ją do swojego mieszkania przy Rue Erlanger. Płacił jej za korepetycje, budując jej zaufanie.
Zbrodnia na raty: 11 czerwca 1981
Issei planował morderstwo od dawna. Początkowo próbował zabić Renée podczas jednej z lekcji, ale pistolet się zaciął, czego zaczytana dziewczyna nawet nie zauważyła. Mężczyzna uznał to za porażkę, ale nie zrezygnował.
11 czerwca 1981 roku Renée przyszła po raz kolejny. Kiedy czytała na głos wiersz, Issei podszedł do niej od tyłu i strzelił jej w kark z karabinka. Dziewczyna zginęła na miejscu.
To, co działo się później, jest scenariuszem z najgorszego horroru. Następnie Sagawa zgwałcił zwłoki (co uznał za najlepsze doznanie w swoim życiu), a potem zaczął je zjadać. Używał do tego noża rzeźnickiego, który kupił specjalnie w tym celu. Przez dwa dni gotował, smażył i przyprawiał fragmenty ciała Renée, traktując to jak kulinarną ucztę. Resztki zapakował do walizek i próbował wyrzucić w parku, gdzie został zauważony.
System, który zawiódł: Dlaczego wyszedł na wolność?
Policja szybko namierzyła Sagawę dzięki zeznaniom taksówkarza, który wiózł go z walizkami. Issei przyznał się do wszystkiego ze spokojem.
Dlaczego więc nie trafił do więzienia na dożywocie?
- Francuski błąd: Sędzia we Francji uznał Sagawę za niepoczytalnego. Biegli stwierdzili, że cierpi na głęboką psychozę i nie może odpowiadać przed sądem. Sprawę umorzono, a jego zamknięto w zakładzie psychiatrycznym.
- Presja i deportacja: Bogaty ojciec Isseia robił wszystko, by ściągnąć syna do kraju. Opinia publiczna we Francji była wściekła, że utrzymuje mordercę z podatków. W konsekwencji, w 1984 roku Sagawa został deportowany do Japonii.
- Luka prawna: W Japonii lekarze zbadali go ponownie i orzekli: Issei Sagawa jest poczytalny. Ma dewiacje (zaburzenia osobowości), ale wiedział, co robi. Powinien trafić do więzienia.
- Brak akt: Japońska prokuratura chciała go sądzić, ale Francuzi odmówili wydania akt śledztwa, twierdząc, że sprawa została już prawomocnie „zamknięta” (z powodu niepoczytalności).
Ostatecznie, bez dokumentów z Francji, Japonia nie mogła go oskarżyć. 12 sierpnia 1986 roku Issei Sagawa wyszedł ze szpitala jako wolny człowiek. Za brutalne morderstwo i kanibalizm spędził w zamknięciu zaledwie 5 lat (głównie w szpitalach).
Celebryta z krwią na rękach
To, co stało się później, budzi jeszcze większą zgrozę niż sama zbrodnia. W Japonii Sagawa stał się celebrytą.
- Napisał kilka książek (w tym bestsellery opisujące zbrodnię, np. „We mgle”).
- Występował w programach telewizyjnych jako ekspert i komentator.
- Pisał felietony do gazet, a nawet recenzje kulinarne (!).
- Wystąpił w filmach erotycznych i pornograficznych.
Media karmiły jego ego, a on czerpał zyski ze sławy zbudowanej na śmierci niewinnej kobiety. Podsumowując, nigdy nie wyraził szczerej skruchy. Twierdził jedynie, że „zjadł ją z miłości”, by stała się jego częścią.
Koniec potwora
W ostatnich latach życia karma w pewnym sensie wróciła do Sagawy. Po śmierci rodziców stracił majątek i wpływy. W 2013 roku doznał udaru, który przykuł go do wózka inwalidzkiego. Wymagał stałej opieki, którą sprawował jego brat. Żył w nędzy, w małym mieszkaniu komunalnym.
Issei Sagawa zmarł 24 listopada 2022 roku w wieku 73 lat na zapalenie płuc. Odszedł jako wolny człowiek, który zabił, zjadł i nigdy nie poniósł za to kary. Rodzina Renée Harteveld nigdy nie doczekała się sprawiedliwości.
Wsparcie:
💀https://buycoffee.to/zmorderstwem
💀 https://patronite.pl/zmorderstwem
Źródła: https://cutt.ly/1eBAT5QK
Muzyka: Heartbreaking by Kevin MacLeod
Link: incompetech.filmmusic.io/song/3863-heartbreaking/
License: creativecommons.org/licenses/by/4.0/
Scenariusz: Aleksandra Chrzanowska
Korekta i głos: Joanna Kupczak
Postprodukcja audio-wideo: Marcin Gmitrzyk
