Był sobotni poranek, 12 sierpnia 2023 roku. 18-letnia Wiktoria Kozielska, mieszkanka Bytomia, czekała na autobus na dworcu w Katowicach. Miała przed sobą całe życie, plany i marzenia. Właśnie wtedy podszedł do niej 19-letni Mateusz H. Nie znali się wcześniej.
Wyglądało to na zwykłą, młodzieńczą rozmowę. Początkowo nic nie wzbudzało podejrzeń. Oboje wsiedli do autobusu linii 820. W trakcie podróży nawiązali nić porozumienia, a Mateusz zaproponował dziewczynie kawę w swoim wynajmowanym mieszkaniu w pobliskim Radzionkowie. Niestety, Wiktoria, ufając nowo poznanemu koledze, zgodziła się. Nie mogła wiedzieć, że ta decyzja okaże się tragiczna w skutkach.
Mieszkanie przy ulicy Kużaja: Pułapka bez Wyjścia
Dotarli do Radzionkowa, do mieszkania przy ulicy Kużaja. Wówczas nic nie zapowiadało nadchodzącego koszmaru. Jednakże w głowie Mateusza H. od dawna kiełkowała mroczna fantazja. Jak później zeznał, od pewnego czasu czuł „wewnętrzną potrzebę”, by kogoś zabić. Chciał zobaczyć, jak to jest odebrać komuś życie.
Media obiegła wstrząsająca informacja o tym, co zadecydowało o losie Wiktorii. Według doniesień, o jej życiu zadecydował impuls, często porównywany do rzutu monetą. Mateusz bił się z myślami – czy zrobić to teraz, czy poczekać. Ostatecznie, mroczny popęd zwyciężył.
W pewnym momencie 19-latek zaatakował Wiktorię. W rezultacie duszenia, dziewczyna zmarła. Zbrodnia była brutalna, cicha i dokonana z przerażającą obojętnością.
„Zabiłem człowieka”: Szokujące Zgłoszenie
To, co wydarzyło się później, zszokowało nawet doświadczonych policjantów. Mateusz H. nie uciekł od razu. Zamiast tego, sam zadzwonił na numer alarmowy 112. Spokojnym głosem poinformował dyspozytora: „Zabiłem człowieka”.
Kiedy policja przybyła na miejsce, znalazła zwłoki 18-latki owinięte w folię i spryskane pianą, co sugerowało nieudolną próbę ukrycia zbrodni lub zatarcia śladów. Natomiast sprawcy już tam nie było – uciekł przed przyjazdem patrolu. Obława nie trwała jednak długo. Dlatego też funkcjonariusze szybko namierzyli go i zatrzymali. Mateusz H. przyznał się do winy.
Victim Blaming: Dlaczego Winimy Ofiarę?
Śmierć Wiktorii wstrząsnęła Polską, ale wywołała też inną, bolesną dyskusję. Natychmiast po ujawnieniu szczegółów sprawy, w Internecie wylała się fala hejtu… skierowana w stronę ofiary. Internauci pytali: „Po co z nim szła?”, „Dlaczego wsiadła do autobusu z obcym?”, „Sama jest sobie winna”.
To podręcznikowy przykład victim blamingu (obwiniania ofiary). Warto podkreślić, że Wiktoria była dorosłą osobą, która miała pełne prawo nawiązywać nowe znajomości. Miała prawo ufać drugiemu człowiekowi. Przede wszystkim, miała prawo wrócić bezpiecznie do domu.
Winę za zbrodnię ponosi wyłącznie morderca, który zaplanował i zrealizował swój okrutny plan. Ponadto, eksperci podkreślają, że przerzucanie odpowiedzialności na ofiarę jest mechanizmem obronnym społeczeństwa, które chce wierzyć, że „nam by się to nie przytrafiło, bo bylibyśmy ostrożniejsi”.
Pamięć o Wiktorii
Rodzina i przyjaciele zapamiętali Wiktorię jako uśmiechniętą, pełną życia dziewczynę, która kochała zwierzęta. Podsumowując, tragedia w Radzionkowie to nie tylko historia o brutalnym morderstwie, ale także o tym, jak jako społeczeństwo reagujemy na przemoc.
Historia Wiktorii i Mateusza H. jest przestrogą, ale nie przed „ufaniem ludziom”, lecz przed ignorowaniem sygnałów o zaburzeniach psychicznych i przed społecznym przyzwoleniem na obwinianie tych, którzy zostali skrzywdzeni. Ostatecznie, to 19-latek z Radzionkowa pociągnął za sznurek, kończąc życie niewinnej dziewczyny w imię swojej chorej ciekawości.
Wsparcie:
💀https://buycoffee.to/zmorderstwem
💀 https://patronite.pl/zmorderstwem
Źródła: https://cutt.ly/1eBAT5QK
Muzyka:
Heartbreaking by Kevin MacLeod
Link: incompetech.filmmusic.io/song/3863-heartbreaking/
License: creativecommons.org/licenses/by/4.0/
Scenariusz: Aleksandra Chrzanowska
Korekta: Joanna Kupczak
Postprodukcja audio-wideo: Marcin Gmitrzyk
