Trzydzieści lat na trasie oraz cztery kraje. Ponadto setki tysięcy kilometrów i jedna ciężarówka, która zwiastowała śmierć wszędzie tam, gdzie tylko się pojawiała. Historia, którą dziś wam opowiem, to przede wszystkim dowód na to, że czasem jeden przypadek – i postęp technologiczny – potrafią przerwać pasmo zbrodni trwające dekady. Dlatego też przenieśmy się do Hiszpanii, a dokładnie do przełomu października i listopada 2006 roku.
Nowoczesność, która zdemaskowała zło
Zacznijmy od tego, że w małym miasteczku niedaleko Girony, w północno-wschodniej Katalonii, właściciel lokalnej firmy postanowił zadbać o bezpieczeństwo swojej posesji. Wprawdzie okolica była na ogół spokojna, ale montaż monitoringu stawał się tam powoli standardem. Oczywiście nikt nie przypuszczał, że nowo zainstalowane kamery, zamiast zwykłego złodzieja, zarejestrują sceny rodem z najgorszego horroru.
Tymczasem, 2 listopada 2006 roku, podczas sprawdzania jakości nagrań z technikiem, właściciel firmy dosłownie zamarł. Mianowicie na ekranie monitora zobaczyli oni postać mężczyzny. Najpierw wysiadł on ze swojej ciężarówki zaparkowanej na uboczu, następnie podszedł do kabiny, a potem wyciągnął z niej bezwładne ciało młodej kobiety. Na koniec, z przerażającym spokojem, ułożył je na trawie nieopodal boiska sportowego.
Nagranie, które zmieniło wszystko
W rezultacie policja, wezwana natychmiast na miejsce, potwierdziła najgorsze przypuszczenia. Co więcej, na trawniku odnaleziono nagie zwłoki około 20-letniej kobiety. Niestety nie miała ona przy sobie żadnych dokumentów, w związku z czym jedynym śladem był niewyraźny zapis z kamer.
Na szczęście dla śledczych, monitoring zarejestrował numery rejestracyjne pojazdu. Dzięki temu trop poprowadził bezpośrednio do Niemiec, a konkretnie do firmy transportowej. W konsekwencji rozpoczęła się międzynarodowa obława, która wymagała ścisłej współpracy służb hiszpańskich oraz niemieckich. Pomimo to, przez kolejne dwa tygodnie morderca był wciąż na wolności, być może planując już swój kolejny ruch.
Zgubiły go własne „lekarstwa”
W końcu, 17 listopada 2006 roku w Wesseling pod Kolonią, policja zatrzymała 47-letniego Volkera Eckerta. Początkowo ten z pozoru spokojny i doświadczony kierowca szedł w zaparte. Dodatkowo uparcie twierdził, że nie ma bladego pojęcia, kim jest kobieta z hiszpańskiego parkingu.
Jednakże przełom nastąpił w najbardziej prozaiczny sposób. Otóż Eckert poskarżył się na ból głowy, po czym poprosił o możliwość zabrania leków ze swojej kabiny. Ze względu na powagę sytuacji, funkcjonariusze weszli razem z nim do środka. To, co tam odkryli, sprawiło, że sprawa morderstwa w Katalonii stała się zaledwie wierzchołkiem góry lodowej.
Gabinet makabry w szoferce
Okazało się bowiem, że między siedzeniami leżały trzy zdjęcia z Polaroida. Co gorsza, przedstawiały one martwe kobiety z pętlami na szyjach. Ponadto pod łóżkiem w tylnej części kabiny policjant znalazł:
- Fragmenty liny,
- Odręczne notatki z opisami zbrodni,
- Elementy damskiej garderoby,
- Kosmyki ludzkich włosów.
Wobec tego śledczy wiedzieli już, że nie mają do czynienia z kimś, kto popełnił błąd tylko jeden raz. Zamiast tego mieli w rękach seryjnego mordercę, który uczynił z kabiny swojej ciężarówki mobilną salę tortur, a zarazem magazyn makabrycznych trofeów.
Początek końca milczenia
Ostatecznie, dociskany niezbitymi dowodami, Eckert zaczął mówić. Przede wszystkim przyznał się do zabójstwa w Katalonii. Szybko wyszło na jaw, że ofiarą była 25-letnia Miglena Petrowa, Bułgarka, która pracowała przy drodze, by zarobić na życie. Tymczasem Eckert, wykorzystując specyfikę swojej pracy – czyli ciągłe przemieszczanie się i anonimowość przydrożnych parkingów – przez całe lata czuł się całkowicie bezkarny.
Był to jednak dopiero początek śledztwa, które miało ostatecznie wykazać, że krwawy szlak Volkera Eckerta ciągnął się przez całą Europę już od połowy lat 70. Zatem jak to możliwe, że przez 30 lat nikt go nie zatrzymał? O tym opowiem Wam w kolejnej części tej mrocznej podróży.
Wsparcie:
💀https://buycoffee.to/zmorderstwem
💀 https://patronite.pl/zmorderstwem
Źródła: https://cutt.ly/1eBAT5QK
Muzyka: Heartbreaking by Kevin MacLeod
Link: incompetech.filmmusic.io/song/3863-heartbreaking/
License: creativecommons.org/licenses/by/4.0/
Scenariusz: Aleksandra Chrzanowska
Korekta i głos: Joanna Kupczak
Postprodukcja audio-wideo: Marcin Gmitrzyk
